Hong Kong
Jakos tak sie dziwnie kiedys zlozylo, ze pewien slawny profesor uznal,
ze przyda sie mu moja pomoc. Jakos glupio bylo odmawiac... No i w listopadzie 2000 roku
zjawilem sie w Hong Kongu... i wciaz tu jestem.
Co tu robie? Pracuje na Politechnice jako asystent profesora. Praca bardzo mi sie podoba, Hong Kong tez... To naprawde wyjatkowe miejsce, taka mieszanina Wschodu i Zachodu,
ultranowoczesnosci i tradycji...
Hong Kong to: (kolejnosc przypadkowa)
- doskonaly, rewelacyjny transport publiczny
- brak agresji w ludziach - czlowiek czuje sie bezpiecznie nawet o
2 w nocy na ulicy
- cieply klimat, brak mrozow i sniegu! najnizsza temperatura to ok 10
stopni w styczniu..
- zamozne spoleczenstwo
- wysokie zarobki i niskie podatki - maksymalnie 15%!!!
- tanie gadanie przez komorki, np 1000 minut za 50zl...
- mozliwosc latwego podrozowania po Azji
- wysokie drapacze chmur
- chinskie domy i uliczki
- niezliczone centra handlowe
- tetniace zyciem uliczne markety
- mnostwo sklepow, niskie ceny, niezliczone przeceny i promocje, to
jest nieraz naprawde mile...
- tanie plyty CD (co jest dla mnie bardzo bardzo wazne;) ...
Ale Hong Kong ma i swoje minusy:
- daleko do Polski, w zwiazku z czym bilet lotniczy jest drogi
- drogie piwo w knajpach (a w sklepach tanie, ech)
- irytujacy tubylcy - wolno chodza i nieraz nie sposob ich wyprzedzic
bez kolizji, krzycza do siebie, zamiast mowic, non stop gadaja przez
telefon, jest ich wszedzie mnostwo... ale tak ogolnie to sa ok
- ciagly halas, gwar... moje trzecie juz mieszkanie i wciaz slysze autobusy
za oknem... i dodatkowo sasiadow na korytarzu...
...i nie tylko
Hong Kong jest bardzo interesujacym miejscem, jednak bedac tutaj nieco dluzej i dysponujac jednoczesnie
wolnym czasem, warto czasem wybrac sie odrobine dalej...
Dogodna lokalizacja Hong Kongu sprawia, iz jest on doskonalym miejscem,
z ktorego stosunkowo niewysokim kosztem mozna organizowac sobie wycieczki
do wielu ciekawych miejsc. Do tej pory, bylem dwukrotnie w Macau,
w kilku miejscach w Chinach - trzykrotnie w przygranicznym, nowoczesnym,
najzamozniejszym chinskim miescie Shenzhen
, dwa razy w Guangzhou
czyli Kantonie - stolicy prowincji Guangdong, w Kunming
- stolicy prowincji Yunnan
i w zabytkowym, przepieknym miasteczku Lijiang
, w wielkim Pekinie, skad
wybralem sie na Wielki Mur i do malego, zabytkowego, otoczonego szescio
kilometrowym murem Pingyao.
Bylem takze w Tajlandii - w Bangkoku i na polnocy kraju - w Chiang Mai
i w regionie zwanym Golden Triangle, czyli Zloty Trojkat.
|